1947
Historia motoryzacji dużo zawdzięcza przypadkowi. Kiedy holenderski importer Volkswagena Ben Pon przechadzał się w kwietniu 1947 roku po terenie zakładów Volkswagena w Wolfsburgu, natknął się na coś więcej niż tylko dziwny pojazd. Zbudowało go własnoręcznie kilku pracowników Volkswagena, by ułatwić sobie transport ciężkich płyt z jednej hali do drugiej. Z obrazu dziwnej konstrukcji narodził się wkrótce nowatorski pomysł: Ben Pon naszkicował w swoim notatniku samochód, jakiego świat do tej pory nie widział – kierownica z przodu, silnik z tyłu, a nadwozie w kształcie pudełka.
Brak jest wiarygodnych źródeł, które pozwoliłyby stwierdzić czy łatwo było przekonać inżynierów w Wolfsburgu, by odważyli się na rozwinięcie tej nowatorskiej koncepcji. Ben Pon był jednak uparty i przekonał Heinricha Nordhoffa, który, nie bez sceptycyzmu, zgodził się na to, by dział konstrukcyjny zajął się tym pomysłem. Krótko potem pierwowzór Transportera nabrał kształtów.
Szkic okazał się początkiem przedsięwzięcia idącego w miliony egzemplarzy: Volkswagena Transportera. Wypełnił on bowiem, jeszcze na długo przed wynalezieniem tego słowa, niszę na rynku, którą w Europie Środkowej pozostawiła II Wojna Światowa. Proste, trwałe, tanie w produkcji i utrzymaniu pojazdy transportowe o dużej elastyczności – takich właśnie rozwiązań domagał się rynek. „Cud gospodarczy” był ciągle w zalążkach, ale jasne było, że rzemieślnicy, mali wytwórcy, handlowcy i małe firmy potrzebowały dokładnie tego, co nabrało kształtu w małym notatniku Bena Pona.
1950
Trochę okrągły prototyp, którego premiera odbyła się za zamkniętymi drzwiami w listopadzie 1949 roku, od razu został ochrzczony mianem „Bulli” (w Polsce bardziej znany jako „Ogórek”). Zakłady Volkswagena rozpoczynały seryjną produkcję tego jednego z najpopularniejszych i zasłużonych samochodów w historii motoryzacji, a nowa nazwa stała się bardzo popularna.
Do pierwszego Transportera T1 silnik i osie pożyczono od Garbusa, zrezygnowano jednak z jego rurowej ramy. Zamiast tego w aucie zamontowano samonośne nadwozie wspierające się na ramie żebrowanej. Ładowność wynosiła ok. 750 kg, a silnik miał 1131 cm3 pojemności i moc 18 kW przy 3300 obr./min. Transporter w wersji Bus mógł przewieźć nawet 8 osób, a za pomocą kilku ruchów można było łatwo wymontować oba tylne rzędy siedzeń, robiąc w ten sposób miejsce na ładunek. Produkcja seryjna rozpoczęła się 8 marca 1950r. i wynosiła początkowo 10 samochodów dziennie. Pierwsza generacja Transportera produkowana była do roku 1967.
1951
Swoją premierę miał Samba-Bus, skonstruowany wyłącznie z myślą o przewożeniu osób. Lakierowanie w dwóch kolorach, zwijany dach, elementy z chromu i 21 okien wyznaczały nowe standardy w transporcie osobowym. Można stwierdzić, że model Samba to praprzodek Caravelle i Multivana.
1952
Odpowiadając na duże zapotrzebowanie na rynku, zaprojektowano nowe wersje Transportera T1. W 1952 roku odbyła się premiera Transportera ze skrzynią ładunkową, który do dziś jest idealnym autem przystosowanym dla branży budowlanej i wielu firm rzemieślniczych. Pod platformą o powierzchni 4 m2, przykrywaną w razie potrzeby plandeką, zamontowano zamykany schowek. Model z podwójną kabiną przedstawiony został w listopadzie 1958 roku.
1953
23 marca w Sao Bernardo do Campo koło Sao Paulo utworzona zostaje "Volkswagen do Brasil S.A.". Szybko rozwijająca się spółka stała się wkrótce najważniejszą zagraniczną spółką-córką firmy. Początkowo Volkswageny w Sao Paolo montowane były z części produkowanych w Niemczech. Sytuacja dewizowa Brazylii zmusiła przedsiębiorstwo do produkcji części bezpośrednio w tym kraju. Jednak z uwagi na brak uwarunkowań technicznych, Volkswagen motywował niemieckich partnerów i przemysł do zaangażowania się w Brazylii i kontynuowania pozytywnej współpracy. Ta inicjatywa zaowocowała zaangażowaniem społecznym i gospodarczym na niespotykaną skalę i znacznie przyczyniła się do wzrostu tempa rozwoju gospodarczego Brazylii.
1954 
Cztery lata po rozpoczęciu produkcji zakłady w Wolfsburgu opuścił 100-tysięczny Volkswagen Transporter produkowany już wtedy w 30 różnych wersjach: od busa, przez furgon, po nadwozie skrzyniowe. Wkrótce stało się jasne, że trzeba dla niego wybudować osobną fabrykę, gdyż ta w Wolfsburgu nie dawała sobie rady z równoczesną produkcją dwóch, odnoszących sukcesy rynkowe, modeli: T1 i Garbusa. Jednak po wprowadzeniu działań awaryjnych udało się zwiększyć dzienną produkcję aut, która wynosiła około 80 samochodów. W 1954 roku Heinrich Nordhoff podjął decyzję o budowie "Zakładów Transportera" w Hanowerze.
1955
24 stycznia 1955r. rozpoczęto budowę nowej fabryki Transportera w Hanowerze. Pięć tygodni później, 1 marca 1955, „Mister Volkswagen” – prof. dr inż. Heinz Heinrich Nordhoff – osobiście wmurował kamień węgielny.
Nowy rozdział w historii motoryzacji został otwarty.